My Trumpet and My House
Jako że muzyka to nie tylko płyty, czas ponownie sięgnąć po instrumenty. Tym razem trochę potrąbimy... a czemuż by nie? Wszak trąby mogą być różne. Jerychońskie na ten przykład dając. Jak się komuś nie podoba, to może i powietrzne trąby wytypować albo te słoniowe. Też fajne... długie i kosmate a w dodatku takie zwinne....
My jednak skupiamy się tym razem na trąbie a w zasadzie trąbce pewnego DJ'a, z którą to wyprawia on cuda... Nie wiemy czy potrafi przy tym pleść wianki, ale możecie go o to osobiście zapytać podczas słuchania tego, co wygrywa. Oczywiście jeżeli wcześniej od tańca nie dostaniecie zadyszki...
Gotowi na przerwę w pracy, sesji czy czymkolwiek innym, dobrym do zrobienia przerwy? jeśli tak to... BAWMY SIĘ!!!
